niedziela, 18 sierpnia 2013

Doświadczenia zawodowe. Cz. 4

Dzisiaj chciałabym napisać o mojej pracy jako lektorka polskiego w Volkshochschulen. Volkshochschule tłumaczy się na polski jako "uniwersytet ludowy". Są to instytucje prowadzone najczęściej przez gminy i zajmujące się dokształcaniem dorosłych. Oferowane są kursy języków obcych, księgowości, zajęcia sportowe, komputerowe, z dziedziny zdrowia, różne kursy zawodowe. Volkshochschulen w dużych miastach mają bardzo szeroką ofertę. Znajdują się one również w małych miastach, gdyż są to instytucje bardzo popularne w całych Niemczech. Skrót "VHS" rozumie każdy i to nim wszyscy się posługują. Ponieważ są to szkoły dla dorosłych, to zajęcia odbywają się wieczorem. Do VHS przychodzą ludzie głównie po to, aby rozwijać swoje hobby. Nie jest to nic w stylu polskiego wieczorowego liceum. Sama chodziłam kiedyś na kurs do VHS, żeby rozwinąć swoje umiejętności jako nauczyciela.

Kiedy zgłosiłam się rok temu jako lektorka polskiego do VHS w Wittlich, pobliskim mieście, nie liczyłam się z tym, że kurs polskiego się odbędzie, to nie jest to znowu aż tak duże miasto (20.000), a poza tym mieszkam przecież na zachodzie Niemiec. Kto w takiej wiejskiej okolicy interesowałby się polskim? Grupa się jednak zebrała i kurs się odbył. Dyrektor VHS bardzo się ucieszył, że po raz pierwszy w historii szkoły polski będzie w ofercie.

Moją bazą był podręcznik "Witam" wydawnictwa Hueber:

"Witam"

Dokupiłam jeszcze ćwiczenia i płytę CD, chociaż było to niepotrzebne, bo teksty do słuchania ze rozumieniem sama odczytywałam na głos.

Uczenie w VHS nie jest proste. Trzeba nastawić się na specyfikę tej szkoły. Na fakt, że mam na kursie ludzi dorosłych, którzy często przychodzą zaraz po pracy i nie mają dużo wolnego czasu, żeby się uczyć. W związku z tym tempo nie może być szybkie. Skończyło się na tym, że nie zawsze wykorzystywałam podręcznik. Musiałam przygotowywać dużo powtórek i w związku z tym sporządzać dużo autorskich ćwiczeń, co zajmuje trochę czasu. Nieraz musiałam znacznie zwalniać planowane tempo.

Najwięcej czasu poświęcałam na wymowę, bo polska wymowa jest ogromnie trudna dla Niemców. W ogóle gramatyka naszego języka jest strasznie skomplikowana i moim uczniom niesamowicie trudno było pojąć wiele rzeczy, np. fakt że słowo "Sie" ma kilka odpowiedników w polskim, że mamy tyle rozmaitych końcówek albo że nazwy miast czy imiona się odmieniają.

Przy okazji sama musiałam się uczyć zasad polskiej gramatyki, bo wcześniej nie miałam przecież pojęcia, ile typów koniugacji jest w polskim, dlaczego wiele czasowników w zdaniach twierdzących łączy się z biernikiem, a w przeczących z dopełniaczem albo jakie czasowniki są wyjątkami. Teraz to wiem i muszę stwierdzić, że bardzo ciekawie jest uczyć się swojego języka. Prowadzenie kursów w VHS bardzo wzbogaciło mnie w sensie zawodowym.

Na moim kursie polskiego byli głównie starsi ludzie, którzy jeszcze w czasie wojny albo zaraz po wojnie urodzili się w Polsce i których rodziny zostały wypędzone. Naprawdę podziwiam takie osoby, że mają ochotę na naukę polskiego. Jeden z moich uczniów był już po 70-tce, nigdy nie był w Polsce, a mimo to chciał się uczyć. Kurs zmobilizował go do tego, żeby w końcu wybrać się do Polski. Tak też zrobił i potem opowiadał nam o swoich wrażeniach i też o śmiesznych sytuacjach, jakie go spotkały. Były też jednak młode osoby.

Na koniec dodam, że zawsze opowiadam pozytywnie o swoim kraju, nawet jeśli nie jest to tylko prawda. Na kursie opowiadałam wiele o Polsce, pokazywałam filmiki czy zdjęcia. Na co dzień staram się opowiadać Niemcom tylko dobre rzeczy o Polsce. Czasami koloryzuję albo mówię, że nie jest tak źle, jak jest, bo nie chcę jednak narzekać na swój kraj. Nic mi to nie da, a lepiej, żeby Niemcy myśleli o Polsce pozytywnie. Kto będzie mówił o naszym kraju dobrze, jeśli my nie będziemy tego robić? Oczywiście w moich opowieściach nie przesadzam, bo Polska to w końcu nie Norwegia, ale wychodzę z założenia, że w Polsce jest tyle pozytywnych rzeczy, że zawsze znajdzie się coś, o czym można opowiedzieć Niemcom, zamiast tylko podkreślać wady.

Tutaj jeszcze oferta moich kursów na kolejny rok szkolny:

Polnisch in Wittlich

Polnisch in Traben-Trarbach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz