sobota, 18 stycznia 2014

Glücksbringer - co przynosi w Niemczech szczęście?

Dzisiaj napiszę kilka słów o rzeczach, które w Niemczech uznawane są za talizmany przynoszące szczęście i które uchodzą za symbole szczęścia. Osobiście nie wierzę w coś takiego, uznaję raczej za formę zabawy. Jedynie horoskopy czytam, ale tylko wtedy, kiedy jestem w dołku i szukam pocieszenia.

der Glücksbringer - talizman 

der Glückspilz - szczęściarz

der Glückspfennig - fenig przynoszący szczęście. W czasach euro musiałby to być tak właściwie cent, ale nikt nie myśli o zmianie. Dosyć znane jest niemieckie powiedzenie: "Wer den Pfennig nicht ehrt, ist des Talers nicht wert" - "Kto nie szanuje feniga, nie jest wart talara". 1 marka niemiecka składała się ze 100 fenigów.

das Hufeisen - podkowa. Jako talizman chronić ma dom. Nie może być kupiona, powinna być znaleziona. Zawiesza się ją nad drzwiami wejściowymi do domu.

der Schornsteinfeger (der Kaminkehrer) - kominiarz. Uchodzi w Niemczech za symbol szczęścia, gdyż wcześniej w Nowy Rok to właśnie kominiarz wychodził pierwszy na ulice i gratulował ludziom z okazji nowego roku.

der Marienkäfer - biedronka. Pierwotnie uchodziła za posłańca z nieba Matki Boskiej, chroniła dzieci i chorych, kiedy do nich podleciała. Nigdy nie powinno było się jej strącać lub zabijać, gdyż przyciągało to nieszczęście.

das Glücksschwein - świnka przynosząca szczęście. Szczególnie popularne są świnki z marcepanu, które można kupić tu w prawie każdym supermarkecie. Świnia uchodzi za symbol płodności oraz za znak bogactwa i dobrobytu. Powiedzenie "Schwein haben" oznacza "mieć szczęście".

das vierblättrige Kleeblatt - czterolistna koniczyna. Koniczyna ma zwykle oczywiście trzy liście, więc bardzo trudno jest znaleźć czterolistną. Mi udało się to tylko raz w życiu. Istnieje legenda, która mówi o tym, że przepędzona z raju Ewa zabrała z niego jedną czterolistną koniczynę. Koniczyna jest też dlatego symbolem raju.





Zdjęcia:

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

Zdjęcie 3

4 komentarze:

  1. O przynoszącej szczęście świni nie słyszałam! Tak samo nie znałam też wyrażenie "Schwein haben". Świetnie nauczyć się "przypadkiem" czegoś nowego w niedzielny poranek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie słyszałam o Schwein haben:) Tak samo nie widziałam
    w Niemczech skarbonek świnek które w naszym kraju są tak popularne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Niemczech jest bardzo dużo skarbonek świnek, wszędzie można je kupić :)

      Usuń
  3. Pamiętam, jak pierwszy raz spotkałam się z wszechobecnymi świnkami z okazji Nowego Roku. Byłam wtedy na wyciecze, więc pierwsze co zrobiłam, to zapytałam o to przewodnika. Jaki wstyd... Nie znał odpowiedzi... Dobrze, że potem przeszukałam cały internet i sama się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń