niedziela, 26 października 2014

"Heimkehr" - film nazistowskiej propagandy

Dzisiaj chciałabym napisać o filmie "Heimkehr" - "Powrót do ojczyzny". Jest to idealny przykład nazistowskiej propagandy, film antypolski. Został nakręcony w 1941 roku.

W filmie mamy przedstawionych oczywiście Polaków i Niemców. Polacy to brutalni, prymitywni ludzie, którzy gnębią szlachetnych, dobrych Niemców marzących o powrocie do ojczyzny, do III Rzeszy.

Ciekawe jest, że reżyser filmu, Gustav Ucicky, był synem słynnego malarza Gustava Klimta. Nazwisko przyjął jednak po matce.

Akcja filmu:

1. Marzec 1939 roku. Mała wieś na Wołyniu - niemiecka szkoła zostaje odebrana Niemcom przez Polaków. Jedna z nauczycielek, Marie, usiłuje protestować, rozmawia z polskim burmistrzem, ale nie uzyskuje od niego pomocy. Niemcy są coraz bardziej szykanowani przez Polaków. W szkole tej Polacy chcą urządzić posterunek polskiej żandarmerii. Szkoła jest likwidowana w brutalny sposób: meble są wyrzucane przez okna i palone, dziecięce tabliczki także. Brudne polskie dzieci wyśmiewają schludnie ubrane dzieci niemieckie.

2. Ponieważ mniejszość niemiecka ma prawo do uzyskania pomocy, Marie wybiera się do Łucka, stolicy Wołynia, aby porozmawiać z wojewodą. Nie zostaje jednak przez niego przyjęta.

3. Wieczorem Marie i jej narzeczony Fritz idą do kina. Ponieważ nie śpiewają polskiego hymnu na początku filmu i rozmawiają ze sobą po niemiecku, zostają pobici przez Polaków. Kierownik kina o wyglądzie Żyda rozkazuje wyrzucić ciężko rannego Fritza z kina, który umiera, ponieważ polski szpital go nie przyjmuje.

4. Marie wraca do swojego miasta, gdzie Niemcy są coraz bardziej nękani przez Polaków. Niemiecki ambasador próbuje pomóc Niemcom, rozmawiając z polskim ministrem spraw zagranicznych, który odpowiada: Bardzo żałuję, nic nie mogę zrobić, to tylko przypadek, że znowu Niemiec był ofiarą zamachu.

5. Następnie pokazywane są sceny mordów i gwałtów, których Polacy dokonują na Niemcach. Po każdej scenie słychać słowa polskiego ministra, który mówi, że mniejszość niemiecka jest chroniona przez ustawy.

6. Wszyscy Niemcy łącznie z dziećmi zostają aresztowani przez Polaków 1 września 1939 roku. Ukryli się w stodole i tam słuchają przemówienia Hitlera. Podczas transportu do więzienia pokazywane są niemieckie matki z dziećmi, staruszkowie. Niemcy zostają upchnięci w cele, w których muszą spać na stojąco. Wielu Niemców umiera z wycieńczenia. Aby uspokoić wszystkich, Marie do nich przemawia i stara się ich pocieszyć. intonuje ojczystą piosenkę:


"Wyobraźcie sobie, jak to będzie, mieszkać pośród Niemców. Jeśli wejdziecie do sklepu, nikt nie będzie gadać po polsku albo po żydowsku, a tylko po niemiecku.
Nie tylko wieś, a cała okolica, całe państwo będzie niemieckie. Gleba na polu będzie niemiecka i kamienie, i trawa, i leszczyna. I nie tylko żyjemy niemieckim życiem, a też umieramy niemiecką śmiercią. Nawet zmarli zostaniemy Niemcami, i zostaniemy częścią Niemiec, niemiecką glebą ..."

7. Przybywają Polacy, aby zastrzelić Niemców. W tym momencie zjawiają się jednak niemieckie samoloty i wojska pancerne.

8. Jakiś czas później Niemcy przesiedlają się do ojczyzny. Wśród nich jest także Marie i jej ociemniały ojciec, który wcześniej na skutek postrzału stracił wzrok. W ostatniej scenie filmu widać kolumnę wozów przekraczających granicę, nad którymi góruje portret Hitlera.

W pracach nad powstaniem filmu uczestniczył Heinrich Himmler. Ciekawe jest, że "Heimkehr" swoją premierę miał w Wenecji i otrzymał Puchar włoskiego Ministerstwa Kultury. Otrzymał również nagrodę "Film der Nation" ("Film narodu").

W filmie zagrało kilku polskich aktorów, artystów Teatru Polskiego w Warszawie (Bogusław Samborski, Józef Kondrat, Michał Pluciński, Hanna Chodakowska). Sąd Kierownictwa Walki Cywilnej skazał ich 19 lutego 1943 roku na karę infamii. Natomiast 18 listopada 1948 roku stanęło przed Sądem Okręgowym w Warszawie czterech aktorów oskarżonych o współpracę z Niemcami: Wanda Szczepańska, Stefan Golczewski, Juliusz Łuszczewski i Michał Pluciński. Zostali oni skazani na kary od 3 do 12 lat więzienia.

Polską obsadę organizował Igo Sym, wierny współpracownik Niemców, kolaborant III Rzeszy, na którym wyrok został wykonany 7 marca 1941 roku. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj:

Śmierć zdrajcy

A czy film "Heimkehr" możemy obejrzeć dzisiaj? Z tego, co wiem, to jest w Polsce niedostępny. W Niemczech i w Austrii można go wyświetlać tylko pod pewnymi warunkami. Widzowie muszą najpierw wysłuchać wprowadzenia historyka, a po filmie musi odbyć się dyskusja.

Elfriede Jelinek (austriacka pisarka, laureatka Literackiej Nagrody Nobla z 2004 roku) określiła "Heimkehr" jako najgorszy propagandowy film, jaki kiedykolwiek powstał.

Źródła:

"Powrót do ojczyzny"

"Heimkehr"

5 komentarzy:

  1. Tak zawsze było. Niemcy zawsze przedstawiali Polaków jako tych złych. Nie zmieniło się to nawet do dzisiejszych czasów. Najlepszym prZykładem jest film bodajże z 2011 pt. "Nasze matki, nasi ojcowie". Np. AK zostało przedstawione jako mordercy Żydów. Oglądała go Pani może? :)

    katethecambrdiges.blogspot.com
    myheart-mymusic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam tego filmu, ale chciałabym go zobaczyć. Chyba był niedawno w niemieckiej telewizji, ale nie miałam czasu oglądać.

      Nie powiedziałabym jednak, że Niemcy zawsze przedstawiali Polaków jako złych. Równie dobrze można by powiedzieć, że Polacy źle przedstawiają Niemców w filmie i nie tylko. Niestety smutna historia gra tu dużą rolę.

      Usuń
  2. Wpis przeczytałam od razu, gdy opublikowałaś. Dopiero teraz jednak mam czas na komentarz.

    Obejrzałabym ten film z ciekawości, żeby zobaczyć jak ta propaganda wyglądała. Ostatnio na wierzch wypłynęła sprawa zdjęć, których Niemcy używali mówiąc, że to "Niemcy wypędzani przez Polaków". A okazuje się, że przedstawiały one zupełnie coś innego.

    Widać, że propaganda była dosyć mocna, skoro dopiero teraz wychodzą takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chętnie obejrzałabym go z ciekawości

      Usuń
  3. Niesamowite jak jednym filmem można wypaczyć historię... Wszystko na opak...:(

    OdpowiedzUsuń