poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Die Bremer Stadtmusikanten" (Muzykanci z Bremy): baśń i słuchowisko

Baśń "Die Bremer Stadtmusikanten" ukazała się w 1812 roku w I tomie zbioru baśni braci Grimm.



Tu możecie przeczytać baśń po niemiecku:

Die Bremer Stadtmusikanten

A tu posłuchać:

Die Bremer Stadtmusikanten (Hoerspiel)

Myślę, że możecie znać tę baśń, bo należy do tych popularniejszych. Bohaterami są cztery domowe zwierzęta (kogut, pies, kot, osioł), które ze względu na swój podeszły wiek są źle traktowane przez pana i wobec tego uciekają, aby zostać w Bremie muzykantami miejskimi. Nigdy tam jednak nie docierają, ponieważ nie są w stanie pokonać dystansu do Bremy w jeden dzień. Nocują w lesie, gdzie odkrywają dom zbójców, których przepędzają głośnym "śpiewem". Po drodze zdobywają łup bandy zbójców, dom, w którym zamieszkują.

Przesłanie baśni jest oczywiście pozytywne i sugeruje możliwość rozwiązania problemu nawet w najgorszym położeniu.


Pierwsze ilustracje sporządził słynny angielski karykaturzysta George Cruikshank (1893, German Popular Stories):


A dlaczego "muzykanci" udają się akurat do Bremy? W Bremie już w średniowieczu muzycy byli zatrudniani przez władze miejskie. Istnieje udokumentowany dowód z 1339 roku o trębaczu radnego. Potem zatrudniano muzyków także w innych północnoniemieckich miastach. Około 1500 roku byli to dwaj trębacze, jeden puzonista oraz dwóch muzyków grających na piszczałce. Często towarzyszyli poselstwom, grali podczas przyjęć senatu czy na weselach. Na obrazach z XVII wieku pochodzących z Bremy widać także czterech muzyków grających na instrumentach dętych. W 1751 roku miejscy muzykanci zostali włączeni do miejskiego korpusu muzycznego. W XIX wieku miejski dyrektor muzyczny kontynuował tradycję, która prowadziła do dzisiejszych, subwencjonowanych przez miasto orkiestr.

Muzycy rady prowadzą orszak weselny. Fragment obrazu z 1618 roku znajdującego się w Focke-Museum w Bremie


I porcja słownictwa:

der Esel, - - osioł
dienen - służyć
zu Ende gehen - kończyć się
untauglich - nieprzydatny
fortlaufen - uciekać, czmychać
der Jagdhund - pies myśliwski
jappen - dyszeć, sapać (stary, dzisiaj bardzo rzadko używany czasownik)
die Laute - lutnia
die Pauken schlagen - grać na kotłach
jemandem in die Quere kommen - włazić komuś w paradę, natykać się na kogoś
stumpf - tępy
ersaufen - utonąć, topić
der Flüchtling - zbieg, uciekinier, uchodźca
aus Leibeskräften - na całe gardło
das Erbarmen - litość
der Vorschlag - propozycja
das Fünkchen - iskierka (od der Funke - iskra)
der Geselle - facet / czeladnik, w baśni chodzi o towarzysza
erleuchten - rozświetlać
der Räuber - rabuś, zbój, bandyta
die Herberge - schronisko
schimmern - migotać, połyskiwać, lśnić
krähen - piać
die Stube - izba
klirren - brzęczeć, dzwonić
entsetzlich - przerażający
der Hauptmann - kapitan, w baśni chodzi o przywódcę
der Mist - obornik
glühen - tlić się, palić, żarzyć się
feurig - ognisty
gräulich - wstrętny, obrzydliwy, paskudny, straszny
das Ungetüm - monstrum
die Holzkeule - drewniana maczuga 

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

Zdjęcie 3

Zdjęcie 4

Tekst

4 komentarze:

  1. Ta bajka to zmora wszystkich licealistów :)

    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze darzyłam tę czwórkę sympatią :) Planuję obejrzeć w najbliższym czasie bajkę, która powstała "na wzór" oryginału pod tytułem "Die Furchtlosen Vier". Oglądałaś może?

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tą baśń. Jest taka optymistyczna mimo swej nierealności.;)

    OdpowiedzUsuń