niedziela, 10 stycznia 2016

Rok z językiem niemieckim: Styczeń (2)

Czasami czytam o motywacji czy o tym, jak poprawić jakość swojego życia. Kiedyś nie czytałam porad w tym stylu, ale potem stwierdziłam, że wiele z nich można odnieść również do nauki języka obcego. Niedawno przeczytałam o GREAT DREAM. Co to takiego?



GREAT DREAM – ten keys to happier living (10 kluczy do szczęśliwszego życia)

GIVING – do things for others (dawanie – pomaganie innym)
RELATING – connect with people (wiązanie się – dbanie o dobre relacje)
EXERCISING – take care of your body (ćwiczenie – dbanie o ciało)
APPRECIATING – notice the world around (docenianie – dostrzeganie otaczającego świata)
TRYING OUT – keep learning new things (próbowanie – uczenie się nowych rzeczy)
DIRECTION – have goals to look forward to (ukierunkowanie – stawianie sobie nowych celów)
RESILIENCE – find ways to bounce back (sprężystość – nie poddawanie się w trudnych chwilach)
EMOTION – take a positive approach (emocja – pozytywne nastawienie)
ACCEPTANCE – be comfortable with who you are (akceptacja – zadowolenie z siebie)
MEANING – be part of something bigger (znaczenie – poczucie przynależności do czegoś większego)

Przynajmniej kilka z tych zasad można zastosować w uczeniu się języka obcego. Jakie?

Na pewno uczenie się nowych rzeczy. Dlaczego uczenie się czyni nas szczęśliwszymi? W moim przypadku jest tak, ponieważ im więcej wiem, tym więcej mam do powiedzenia i tym bardziej mogę zaskoczyć innych. W przypadku płynnej znajomości języka niemieckiego jest to o tyle ważne, że mieszkając w Niemczech, potrafię wypowiedzieć swoją opinię na każdy temat. Znajomość języka jest dla mnie również kluczem do poprawy jakości mojego życia – nie chodzi tu tylko o to, że mogę pracować w zawodzie, który kocham, ale przede wszystkim o to, że wielokrotnie musiałam się bronić – zarówno w pracy, jak i w innych sytuacjach. Mogłam bez problemu przedstawić swoje racje, a że nie jestem osobą, która daje sobą pomiatać i źle się traktować, dobrze na tym wyszłam. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak skończyłyby się pewne sytuacje, gdybym się nie obroniła.

W nauce języka obcego ważna jest akceptacja. Łatwo jest świętować sukcesy, ale równie ważna jest akceptacja błędów czy porażek. Wpierw należy je jednak dostrzec. Wielokrotnie u moich uczniów obserwowałam następujący fenomen: kiedy przytrafiało się jakieś zagadnienie, którego zrozumienie sprawiało im problemy, sprytnie szli po prostu dalej, zamiast dokładnie nauczyć się danego zagadnienia. Wielokrotnie miałam do czynienia z osobami, które zdały certyfikat Instytutu Goethe na poziomie C1, a robiły błędy w odmianie rzeczownika przez przypadki, która przerabiana jest na poziomach A1/A2. Prowadzi to potem do poważnych problemów, ponieważ trudno jest wykorzenić błędy, które robiło się od wielu miesięcy czy nawet lat. Bywało, że poprawiałam kogoś wielokrotnie, a dalej popełniał on te same błędy. A byłoby łatwiej, gdyby błędy były dostrzeżone i skorygowane w odpowiednim czasie. Trudno jest nie poddawać się, gdy ponosimy porażki, ale nie bez powodu mówi się, że uczymy się na błędach.

Ukierunkowanie – stawianie sobie nowych celów. Moim zdaniem jest to bardzo ważne w rozwoju osobistym. Nie istnieje coś takiego jak zakończenie nauki języka obcego. Nigdy nie jest tak, że wiemy wszystko. Nie jest tak również w języku ojczystym. Nawet jeśli ktoś zna język płynnie, to zawsze znajdzie się coś, czego można się douczyć, coś, co można jeszcze poprawić. Myślę, że bardzo źle jest powiedzieć sobie „STOP”. Kiedy znamy język obcy już płynnie, szybko go zapomnimy, jeśli nie będziemy mieć z nim kontaktu. Inaczej jest oczywiście, jeśli ktoś uczy się niemieckiego i mieszka w Niemczech. Wtedy język obcy nas otacza.

Stawianie sobie nowych celów jest bardzo ważne w planie nauki. Np. po zdaniu certyfikatu warto odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co teraz? Jak postępuję dalej?” Czy na razie robię przerwę w aktywnej nauce i tylko czytam oraz oglądam filmy w języku obcym czy za pół roku chcę zdać kolejny certyfikat? A może pouczę się języka fachowego z dziedziny, która mnie interesuje? Przed postawieniem sobie nowego celu warto pomyśleć o tym, jaką mamy szansę na jego realizację i jak zaplanujemy jego osiągnięcie.


1 lutego kolejny post z serii „Rok z językiem niemieckim”. Zajmę się wyborem materiałów do nauki języka niemieckiego dla różnych poziomów.  

4 komentarze:

  1. Czekam na kolejne posty z tej serii!

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do tej obrony racji - jest taka książka niemieckiego autora, zapomniałem w tej chwili tytuł czy nazwisko (zresztą nie mam do nich pamięci), w której ten Niemiec gorąco protestuje przeciwko narzucaniu światu języka angielskiego i zresztą każdego innego. Protestuje właśnie z powodu tudności czy wręcz niemożliwości bronienia swych racji w obcym języku. To właśnie dlatego w czasie tzw. zaborów czy innych adekwatnych okresów w dziejach sąsiednich narodów tak ważna była kwestia językowa. Nie chodziło tu o żaden patriotyzm i inne tego tam typu, lecz właśnie o możliwość obrony np. w sądzie. W obcym języku, nawet bardzo dobrze znanym, ta możliwość zawsze będzie mniej lub bardziej ograniczona.

    Co do tych błędów w odmianie rzeczowiników. Moim zdaniem wynika to z tego, iż w języku niemieckim deklinacja jest uboga (w porówaniu ze słowiańską) i stąd w uczeniu się nie przykładamy do niej wagi. Znam to po sobie. Mam dobrze opanowaną całość spraw związanych z czasownikiem (jak wiadomo w językach zachodnich, i germańskich, i romańskich, są to rzeczy daleko bardziej rozbudowane niż w słowiańskich), a często myli mi się relatywnie prosta odmiana rzeczowników.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Mam ogromny problem z odnalezieniem swojego sposobu na niemiecki. O ile w przypadku języka angielskiego było kilka prób i kilka porzuceń nauki, to w zasadzie skończyła się ta nauka u mnie względnym sukcesem. Jednak teraz, kiedy muszę ogarnąć niemiecki w dość krótkim czasie (przymus-praca i szkoła), to za nic nie mogę odnaleźć swojej drogi, próbuję wskrzesić w sobie prawdziwa miłość do niego ( bo to dla mnie najważniejsze w nauce języków)nie potrafię. Trochę błądzę w poszukiwaniu metod i w rezultacie moja efektywność jest zerowa. Ktoś może powiedzieć- rzuć niemiecki, poszukaj innego języka, który od razu pokochasz. Ale problem tkwi w tym, że przy obecnych moich zobowiązaniach , zwyczajnie nie mogę. Jak odnaleźć to uczucie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to w dużym stopniu kwestia dobrego nauczyciela. Gdzie uczysz się niemieckiego? A może jednak jest to samodzielna nauka? Może jest to wina presji czasu. Jeśli musisz nauczyć się niemieckiego w krótkim czasie, to pewnie wynika to z pewnych zobowiązań i może dlatego nauka nie jest przyjemna. Zupełnie inaczej jest, kiedy chcemy się czegoś uczyć.

      Czy można odnaleźć to uczucie - trudno mi powiedzieć. Wszystko zależy od metod nauki i czasu, jaki się na nią ma.

      Usuń